Róże, podobnie jak i inne krzewy, najlepiej jest sadzić jest jesienią. Przede wszystkim jest to okres wykopywania krzewów i ekspedycji ze szkółek zatem daje on największą możliwość zakupu najlepszych odmian w doskonałej kondycji.

Jesienią ponadto krzewy przechodzą w stan spoczynku, tracą liście, kończą wegetacje i najlepiej znoszą przesadzanie. Krzewy kupowane wiosną są najczęściej sadzone zbyt późno, kiedy jest już bardzo ciepło i wówczas rozpoczyna się natychmiastowa wegetacja.

Przystępując do sadzenia krzewów przede wszystkim należy ostrym sektorem zrównać korzenie ? ma to na celu zapobieganie się tworzeniu zbyt długich korzeni i pobudzić je do wzrostu. Sadzimy je w dołki takiej głębokości i średnicy, by swobodnie w nich umieścić system korzeniowy (ok. 50 cm). W środku dołków formujemy kopczyki, na których należy rozłożyć korzenie. Następnie dołki zasypujemy ziemią i zalewamy woda tak, aby powstało błoto. Kiedy woda ta wsiąknie, należy je obsypać ziemią na wysokości ok. 20 cm, co wpływa dobrze na przyjęcie się i wzrost krzewu, a także chroni od mrozów.

Istotną kwestią jest głębokość sadzenia – na ogół sadzi się tak, aby czop po wycięciu dzika był na poziomie ziemi. W przypadku gleb ciężkich powinien on wystawać nieco na powierzchnię, zaś na glebach lekkich ? może znajdować się nieco poniżej powierzchni.

Jeśli sadzimy róże czepne, to w przypadku wyboru miejsca przy murze należy zawsze kierować ich korzenie w stronę przeciwną, zaś nasada krzewu powinna znajdować się w odległości ok. 25 cm od muru.

Jeśli planujemy posadzić róże pienne to musimy pamiętać o zainstalowaniu palika na tyle długiego, aby po wbiciu w ziemię sięgał pod koronę. Palik najlepiej wbijać od tej strony, z której wieją silne wiatry. Następnie sadzimy krzew niezbyt głęboko, tj. nasada korzeni powinna się znajdować zaraz pod powierzchnią ziemi. Róże przywiązujemy w 2-3 miejscach do palika.

Róże pienne, w przypadku ich okrywania, należy przygiąć blisko do ziemi, pamiętając, by były pochylone na czop, bowiem w przeciwnym wypadku może to grozić ich złamaniem. Następnie okrywamy ziemią tworząc równy wał. Ziemia ta może być lekka i nie musi być żyzna – jest usuwana na wiosnę. Jeśli boimy się złamania różu, możemy ostatecznie okryć krzew w pozycji stojącej. Wówczas obsypujemy ziemią nasadę krzewu, zaś po związaniu korony okrywamy ją przepuszczającymi powietrze materiałami (słoma, gałązki) i otaczamy grubym papierem, na koniec obwiązując sznurkiem. W przypadku silnych mrozów takie zabezpieczenie nie jest jednak wystarczające.

Źródło zdjęcia: polki.pl

Share.

Leave A Reply